Życie nastolatki

Temat: Ofensywa październikowa będzie listopadowa
Ofensywa październikowa będzie listopadowa
Czyż nie jest wspaniała argumentacja Adama "Stołek za stołek" Lipińskiego?
Ponieważ część ustaw będzie uchwalana w listopadzie zamiast w październiku, to
będzie powstanie listopadowe zamiast ofensywy październikowej, czyli porażka.
Przecież to jest najprawdziwsza z prawdziwych prawd, że ustawy przegłosowywane
w listopadzie są gorszej jakości niż te z października, bo powstanie
listopadowe upadło.

Brawooooooo!
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,904,86635890,86635890,Ofensywa_pazdziernikowa_bedzie_listopadowa.html



Temat: Mieszkancy Trojmiasta na obczyznie - cz. VIII
W jesienny wieczór przy świecy możecie przeczytać moją opowieśc. Zachowajcie
ją dla swoich dzieci i wnuków.


Teksanska epopeja



Będzie to historia jednego życia wplątana w losy dwóch narodów.


Michał Dembiński urodził się 20 września 1800 roku w Jedwabnie kolo Gronowa
pod zaborami, w byłych Prusach Zachodnich. Pochodził z polskiej, patriotycznej
rodziny. Jego dziadek, walcząc za czasów Napoleona, za swoje zasługi otrzymał
wieś Wielk¹ą Ląkę na Pomorzu.
Młody Michał w 1834 roku znalazł się w Warszawie i zapisał się tam do tajnego
towarzystwa patriotycznego. Kiedy wybuchło powstanie 1830 roku, stanął pod
bronią wraz z bratem Wawrzyñcem. Powstanie Listopadowe upadło. Nasz bohater
został uwięziony w twierdzy Grudziądz, gdzie odwiedzali członkowie rodziny,
rodzice i rodzeństwo. Uwolniony został zmuszony do opuszczenia Kraju. W
pazdzierniku 1831 przekroczył granicę pruską, udając się do Francji. Po kilku
latach pobytu, 9 kwietnia pożegnał gościnny dla Polaków kraj i z Marsylii, z
tysiącem polskich tułaczy udał się na dalsze wygnanie.
Pierwsze miesiące w Ameryce były dla wielu bardzo trudne, mimo szczerej pomocy
Amerykanów, a był między nimi również pisarz Cooper, autor "Prerii" i "
Ostatniego Mohikanina". Na hasło rzucone przez generała Sam Houston 25
polskich oficerów- powstańców zimą 1835 roku pod wodzą pułkownika James Walker
Fannin podążyło do Teksasu, by nieść pomoc jego mieszkańcom w nadciągającej
wojnie z Meksykiem.
Punktem zbornym był fort w Refugio - Teksas- , gdzie generał Houston wygłosił
podnios³ą odezwę do licznych żołnierzy, którzy pochodzili z różnych stron
świata. Podzieleni na kilka oddziałów udali się w różnych kierunkach. Część z
nich broniła i poległa w ALAMO.
Czterech Polaków - Franciszek i Adolf Pietrusiewicz, Jan Kortycki oraz Michał
Dembiński zostali przydzieleni 28 stycznia 1836 do artylerii. Wszyscy czterej,
przygotowując siê na atak zbliżającej się dwutysięcznej armii meksykańskiego
generała Santa Anna, odbudowali i umocnili fort La Bahia w małym miasteczku
Goliad. Zapadła w końcu decyzja opuszczenia fortu. Oddział liczący 500
żołnierzy wyruszył w prerię. Mogli uczynić to niepostrzeżenie, sprzyjała im
mgła. Wieczorem w pobliżu Coleto dochodzi do zaciekłej bitwy. Ginie kapitan
artylerii Franciszek Pietrusiewicz. Przewaga Meksykanów jest zbyt duża i
dochodzi do zawieszenia broni. Michał Dembiński, wraz z 400 wziętymi do
niewoli, zostaje przetransportowany do fortu na samotnym wzgórzu, La Bahia.
Ranni zostają umieszczeni w małym kościółku w obrębie fortu. Jest tak ciasno,
że z trudem mogą stać. Głodni, pozbawieni opieki lekarskiej, nawet wody,
cierpią katusze.
Po dwóch tygodniah dowódca armii meksykańskiej Santa Anna przesyła rozkaz,
któremu generał Portilla poddaje się. Obiecano wprawdzie więzionym wolność,
ale Santa Anna nie ma zamiaru dotrzymać słowa. 27 marca uwięzieni zostają
podzieleni na cztery oddziały i każdy z nich udaje się w przeciwnym kierunku.
Wszyscy są przekonani, że prowadzi ich droga do domu. Pokonują kilka mil,
kiedy nagle pada rozkaz - stój! - Meksykańscy żołnierze ustawiają się w
pozycji bojowej i oddają pierwsze strzały. Panika, rozpacz, śmiertelny krzyk.
Osłabieni dwutygodniowym więzieniem Teksańczycy, nie mają siły bronić się.
Następuje masakra. Prawie wszyscy giną. Udało się zbiec 60.
W tym czasie w forcie, w tę słynną w historii Teksasu Niedzielę Palmową,
wyprowadzają na plac skazań pułkownika Fannina, zawiązyją mu oczy, choć
przyrzekano mu, że oszczędzą jego godność i nie zrobią tego, odbierają rzeczy
osobiste, zegarek, który miał być oddany jego żonie. Chwiejny w swoj
decyzjach, młody 32-letni pułkownik Fannin, oddaje swe życie za Teksas.
Pozostali ranni zostają rozstrzelani zaraz po nim. Wsród nich tracą życie
polscy oficerowie, z nimi nasz Michał Dembiński.
Podobnie jak w Alamo, ich ciała palone są na stosie, pozostawione własnemu
losowi. Potem wilki roznoszą ich kości po prerii.
Z palca Michała Dembińskiego meksykañski żołnierz po jego śmierci zdjął
rodowy pierścień. Udaje się go odzyskać po zwycięskiej bitwie pod Jacinto,
podaczas której zasłużył się polski oficer Wardziński, biorąc w niewolę samego
generała Santa Anna.
Nieliczne książki historyczne wspominają Polaków. Jedna z nich to " The Polish
Texans" ( "Polscy Teksańczycy") została napisana przez T.Linsay Baker w 1082.
Piękną nowelę, opisującą tamte dramatyczne dzieje, stworzyła Elizabeth Crook,
z pochodzenia Polka, zamieszkała w Austin w Teksasie - "Promised Land"
("Ziemia Obiecana") w 1994 roku.
Każdego roku odbywają się w Goliad obchody upamiętniające masakrę w Goliad.
Dwukrotnie uczestniczyłam w nich i miałam okazję złożyć biało - czerwone
kwiaty pod pomnikiem, na którym widnieją polskie nazwiska.
W tym maleńkim miasteczku na południu Teksasu są ślady polskie.
W zrekonstruowanym kościółku znalezć można w nawie bocznej przy wejściu obraz
Matki Boskiej Czestochowskiej, narodową flagę polską i flagę powstańców, na
której widnieje napis " ZA WOLNOSC WASZA I NASZA - WOYSKO POLSKIE 1830".
Naoczni świadkowie, uratowani z masakry w Goliad, w swoich zapiska wspominają,
że było wśród nich " four tall Poles". Nazwisko Michała Dembińskiego pojawia
się w kilka miesięcy po egzekucji 27 marca jesienią 1836 roku w gazecie
teksańskiej "TELEGRAPH", w pracy historycznej Mirabeau Buonaparte Lamar,
uczestnika wojny teksańskiej i jego towarzysza broni, Duvala.
Powstaje Republika Teksau, kraj nie połączony jeszcze z Ameryką. Na fladze
widnieje do dziś " Samotna Gwiazda" - LONE STAR.
W piętnaście lat po pamiętnych wydarzeniach Rząd Teksasu nadał spadkobiercom
tych, którzy zginęli w Alamo i Goliad liczne ziemie. Spadkobiercy Michała
Dembińskiego otrzymali w hrabstwie Witchita, Dimmitt, Titus i Donley. Na dwóch
działkach wytrysła nafta, ale o tym w następnym odcinku "Tryptyku".

Remember Alamo - Remember Goliad

My pamiętajmy, że i tam byli Polacy.

Elżbieta Gawlas


Toronto 8 pazdziernik 2003

+++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++++

Pierwsza część "Tryptyku" ukazała się w miesięczniku " Infonurt " w numerze
pażdziernikowym pod tytułem " Sierpniowe wspomnienia". Możecie je znależć na
portalu zaprasza.net str.10


Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,57,6581153,6581153,Mieszkancy_Trojmiasta_na_obczyznie_cz_VIII.html